Salony medyczne Life+

Dla zarejestrowanych

Walka z SIDS

W pierwszym roku życia terminem, który w sposób szczególny paraliżuje rodziców jest SIDS (z ang. Sudden Infant Death Syndrome). W rozwiniętym społeczeństwie nagła śmierć łóżeczkowa (SIDS ) dziecka ma znaczny udział w ogólnej liczbie takich przypadków. Zasadne jest tutaj dodać, że zjawisko to często następuje bez wyraźnej, możliwej do zaobserwowania przyczyny i atakuje niespodziewanie zupełnie zdrowe dziecko. W celu przeciwdziałania temu zjawisku, każdy rodzic powinien zaopatrzyć się w elektroniczny monitor oddechu dziecka. Oczywiście nie jest on w stanie spowodować, że syndrom SIDS nie zaatakuje. Jednak w tym krytycznym momencie ostrzeże rodzica, pozwoli na podjęcie działań ratujących życie i w ten sposób uda się zapobiec rodzinnej tragedii. Przystępna cena, łatwość instalacji oraz obsługi powoduje, że każdy może pozwolić sobie na taki środek ochrony małego skarbu. Nas to nie dotyczy, tak często myślą rodzice. Najpierw 9 miesięcy ciąży i radosny czas oczekiwania na przyjście niemowlaka. Poród, który odbywa się bez żadnych komplikacji i na świat przychodzi cudowne zdrowe dziecko. W takim przypadku większość rodziców nawet przez moment nie pomyśli o tym, że SIDS mógłby dotknąć właśnie ich rodzinę. Sytuacja, kiedy wieczorem do łóżeczka kładziemy pełnego życia niemowlaka, a kilka godzin później zastajemy go bez oddechu, to jeden z najbardziej strasznych koszmarów. Po próbach wskrzeszenia do życia, które niestety są zbyt późne następuje ogromny żal, smutek i seria pytań. Nieoczekiwana i nagła śmierć dzieci do jednego roku życia, bez jakiegokolwiek powodu możliwego do zaobserwowania wcześniej, stanowi w Polsce ok 1,8% z ogólnej liczby śmierci noworodków. Każdego roku około 160 rodzin przeżywa ten koszmar. Należy tutaj dodać, że w Czechach głównie za sprawą profilaktyki i szerokiego stosowania monitorów oddechu liczba ta wynosi zaledwie 25. Oczywiście choć wielu tragediom udało się zapobiec, to jednak ciągle te smutne historie mają miejsce. Czy SIDS to problem naszych czasów? NIE Pierwsze wzmianki o zjawisku nagłej śmierci niemowląt można znaleźć w Mezopotamii około 2000 lat temu. Medycyna cały czas intensywnie bada to zjawisko, jednak nie udało się dotychczas ustalić 100% przyczyny jego występowania. Większość śmierci następuje w wyniku zaprzestania oddychania. Z jakiegoś powodu mały człowiek „zapomina” o tym, żeby wykonać kolejny wdech. SIDS może też być powiązane z bezdechem niemowlęcym lub różnego rodzaju zaburzeniami rytmu serca w początkowej fazie życia.

Minimalizacja czynników ryzyka

Podczas prowadzonych badań zaobserwowano, że na częstotliwość występowania SIDS mają wpływ czynniki genetyczne oraz styl życia. Te pierwsze często trudno uchwycić. Rodzina, która zgłosiła wystąpienie SIDS przy pierwszym dziecku, jest szczególnie narażona przy kolejnych. Styl życia określa w jaki sposób matka dba o siebie podczas okresu ciąży. Alkohol, papierosy, narkotyki mogą powodować, że po narodzinach dziecka SIDS zaatakuje. Inną przyczyną może być również niedotlenienie podczas porodu. Z całą pewnością trudno określić, wszystko to, co może syndrom nagłej śmierci łóżeczkowej powodować.

Profilaktyka – to połowa sukcesu

Wiele instytucji, w tym Amerykańska Akademia Pediatrii, wydało zalecenia, które mają prowadzić do ograniczenia występowania SIDS . Ich stosowanie pozwala rodzicom przygotować właściwe środowisko dla bezpiecznego snu niemowlaka. Poniżej można przeczytać kilka wybranych zaleceń:

  • Przed ułożeniem dziecka do snu należy przewietrzyć pomieszczenie. Dziecko nie powinno być przegrzane, a temperatura w pomieszczeniu podczas snu powinna być umiarkowana.
  • Dziecko powinno spać w swoim łóżeczku, nie powinno spać z dorosłymi.
  • Na spodzie łóżeczka powinien znajdować się dobrej jakości materacyk.
  • W łóżeczku nie powinny znajdować się zabawki, miękkie pluszaki, poduszki, koce i luźne ubrania.
  • Maluch do snu powinien być ułożony na plecach.