Salony medyczne Life+

Dla zarejestrowanych

Ratujmy się przed infekcją

dr n. med. Cezary R. Lipiński /1961/ od 1987 roku związany z zarządzaniem
w medycynie. Absolwent Akademii Medycznej w Lublinie i Szkoły Zdrowia

Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego Członek Zarządu i pierwszy dyrektor Łódzkiej
Regionalnej Kasy Chorych, obecniePrezes Zarządu Nasze Zdrowie GL+ .
Zainteresowania zawodowe skoncentrowane wokół wad postawy, skoliozy,
ortotyki, promocji zdrowia, zarządzania i informacji medycznej.

 

Człowiek funkcjonuje otoczony niezliczoną ilością bakterii, wirusów, pasożytów, robaków, grzybów z których wiele jest dla naszego zdrowia obojętnych, niektóre są pożyteczne ale dużo jest chorobotwórczych lub nawet śmiertelnych. Nasz organizm wytworzył cały arsenał obronny służący ograniczeniu możliwości wniknięcia zagrożenia, a jeśli już do tego doszło, jego rozpoznania i docelowo unieczynnienia lub zniszczenia. W tej wojnie stosuje on różnorodne środki:

  • fizyczne – od barier utrudniających wniknięcie – ciągłość powłoki skórnej, oczyszczanieotworów ciała, poprzez ciągłe wytwarzanieśluzu i jego ruch, poprzez temperaturę unieczynniającą intruza i zwiększającą aktywnościenzymatyczne – miejscowe odczynyzapalne. Pamiętajmy, że jest on też reakcjąobronną organizmu, klasycznie opisywany jako podwyższenie temperatury – calor,zaczerwienienie – rubor, obrzęk – tumor, ból – dolor i świadczy o podjętej walce,

  • chemiczne reakcje enzymatyczne prowadzące do rozpoznania obcogatunkowego białka i uruchomienie kaskady wytwarzanych swoistych białek eliminujących aktywność agresora, bariery chemiczne jak choćby kwas żołądkowy, enzymy zawarte w ślinie, w łzach,

  • po skomplikowane i ciągle nie w pełni wyjaśnione reakcje wytwarzania przeciwciał reagujących wybiórczo na dane zagrożenie i pozostawiających w naszym organizmie swoistą pamięć umożliwiającą łatwiejsze rozpoznanie i szybszą reakcję w przypadku napotkania znanego już agresora w przyszłości.

Już ten bardzo pobieżny i wyrywkowy obraz pozwala zorientować się, że nasz organizm ciągle toczy walkę we wrogim środowisku, z którego obecności w zdecydowanej większości przypadkóww ogóle nie zdajemy sobie sprawy. Bez choćby startowego uzmysłowienia sobie roli i działań obronnych podejmowanych przez naszorganizm możemy naszym działaniem obniżyć skuteczność tej obrony lub w pewnych sytuacjach doprowadzić do jej zniszczenia. Pamiętajmy, że naszemu organizmowi, tak zajętemu na polu walki o naszą sprawność i zdrowie należy się pomoc, a nie przeszkadzanie. Uff, wybaczcie proszę tą wojenną retorykę, ale z obserwacji wiem, że często popełniamy błędy w naszym zachowaniu, sposobie odżywiania, działania, które obniżają nasze zdolności obronne. Ten krótki artykuł ma na celu uświadomienie nam obecności i zrozumienie podstawowych aktywności podejmowanych przez jakże skomplikowany nasz organizm i wzmacnianie jego sił obronnych. Posiadamy wysoce sprawny układ odpornościowy, który możemy wyobrazić sobie jako sieć współdziałających ze sobą elementów komórkowych i humoralnych. Jego głównym zadaniem jest rozróżnienie elementów „własnych” od „obcych”. Realizuje on to zadanie poprzez dwa podstawowe mechanizmy odporności nieswoistej i odporności swoistej. Odporność nieswoista /wrodzona/ obejmuje składowe komórkowe ujęte w układ fagocytarny wchłaniający i pożerający drobnoustroje – granulocyty obojętnochłonne i monocyty w krwi oraz makrofagi zlokalizowane w tkankach i składowe rozpuszczalne czyli białka dopełniacza, białka fazy ostrej i cytokiny łączące reakcje odporności nieswoistej z swoistą. Typ swoisty wytwarza się poprzez kontakt z drobnoustrojem, jego rozpoznanie, uczenie się, adaptację i zapamiętywanie. Składowymi komórkowymi tej odporności są limfocyty wywodzące się z grasicy – limfocyty T i limfocyty wywodzące się ze szpiku kostnego – limfocyty B . Składową rozpuszczalną są skomplikowane cząsteczki immunoglobulin (Ig). Niezwykła zdolność układu swoistego polega na teoretycznie nieskończonej ilości klonów z odpowiednimi receptorami w populacji limfocytów odpowiedzialnych za rozpoznanie teoretycznie nieskończonej ilości antygenów. Jest to możliwe dzięki zdolności do aranżacji nieskończonej ilości układów poszczególnych genów kodujących limfocytarne receptory. Jakie to wydaje się proste, a jakie jest genialne i skomplikowane wiedzą specjaliści immunolodzy. Nie mamy tu miejsca na szerszy opis działania immunoglobulin, cytokin, komórek wspomagających, zabijających, układu dopełniacza, przeciwciał monoklonalnych i wielu innych pasjonujących zdarzeń dziejących się wewnątrz każdego z nas, w każdej chwili naszego życia, również w czasie czytania tego artykułu. Zainteresowanych odsyłam do literatury popularnonaukowej lub do odwiedzin u swojego lekarza  i zadania mu pytania – jak to działa, że walczę i zwyciężam z drobnoustrojami i co mam robić by w walce tej pomagać. Jak wspomnieliśmy powyżej układ odpornościowy zapewnia wielowątkową i kompleksową reakcję organizmu. Spróbujmy pomóc sami sobie poprzez stosowanie prostych aktywności istotnych szczególnie w okresie zimy, okresie zwiększonych możliwości „złapania przeziębienia”, infekcji wirusowej, infekcji górnych dróg oddechowych. Zacznijmy od odżywiania, przecież nawet najlepszy strateg wojenny wie, że bez sprawnej logistyki i całego łańcucha dostaw najlepiej nawet wyszkolone wojsko będzie łatwe do pokonania przez często prymitywnego wroga bez szczególnych umiejętności. Przykłady takich zdarzeń aż nadto łatwo znaleźć w historii. Nasza logistyka to nasze pożywienie, to przyjmowanie łatwych do dostarczenia, a szczególnie pożądanych produktów. Nasze pożywienie zawierać powinno dla zapewnienia energii, prawidłowego wzrostu, zachowania i aktywności węglowodany, białka, makrominerały /sód, potas, chlor, wapń, fosfor, magnez/ oraz wodę w ilości około 2,5 litra na dobę. Dziś prawie na każdym opakowaniu żywności znajduje się wskaźnik GDA – Guideline Daily Amount wskazanego dziennego spożycia dla przeciętnego zdrowego dorosłego konsumenta. Warto odnosić się do tego wskaźnika, choć należy go traktować orientacyjnie. Przykładowe GDA to:

Wartość energetyczna 

2000 kcal

Białko

 50 g

Węglowodany 

270 g

Tłuszcz nie więcej niż

 70 g

Kwasy tłuszczowe
nasycone nie więcej niż

20 g

Błonnik

25

Sód (sól) nie więcej niż

2,4 g (6 g)

Cukry nie więcej niż

90 g

- w tym cukry dodane nie więcej niż

 50 g

W zakresie mikroskładników pokarmowych szczególną uwagę zwróćmy na witaminy. Mimo, że na rynku istnieje mnogość preparatów mono i wielowitaminowych i mają one znaczenie w naszej diecie. Zapewniają dostarczanie jednoznacznie określonych ilości substancji, to pamiętajmy, że są to preparaty wysoce przetworzone chemicznie i często możliwe do zastąpienia spożywaniem naturalnych produktów spożywczych, w których skład mikroelementów nie zawsze jest tak jednoznaczny jak w tabletce ale za to ich dostępność biologiczna, a i przyjemność spożywania jest większa. Nie zastępujmy wszystkiego tabletką. Witaminy dzielą się na rozpuszczalne w wodzie to witamina C i kompleks ośmiu składników witaminy B - tiamina B 1, ryboflawina B 2, niacyna, pirydoksyna B 6, kwas foliowy, kobalamina B 12, biotyna, kwas pantotenowy. Witaminy rozpuszczalne w tłuszczach to retinol – witamina A, cholekalcyferol i ergokalcyferol witamina D, tokoferol – witamina E, filochinon i menachinon – witamina K . Warto zwrócić uwagę, że tylko witaminy A, Ei B12 są magazynowane w organizmie. W nauce o witaminach szczególnie zasłużył się i często utożsamiany jest jako jej twórca, polski biochemik procujący w Wielkiej B rytanii i USA, Kazimierz Funk. Jest autorem nazwy witamina – (vita – życie, amina – związek chemiczny zawierający grupę aminową). Odkrył i wyodrębnił z otrąb ryżowych witaminę B1. W kolejnym artykule zamieścimy tabelaryczne zestawienie witamin, składników mineralnych i niezbędnych kwasów tłuszczowych, naturalnego miejsca występowania oraz skutków ich niedoboru i co ciekawe skutków ich nadmiaru. W pomocy dla naszego stanu sił obronnych niebagatelne znaczenie mają ćwiczenia, ruch. Tak jak każde wojsko dla utrzymania tężyzny fizycznej i psychicznej musi odbywać ćwiczenia tak i my naszą aktywnością fizyczną wspomagamy możliwości obronne ustroju. Dzieje się tak poprzez kilka mechanizmów. Siedzący tryb życia sprzyja słabszej perfuzji krwi przez poszczególne narządy, słabszemu dostarczaniu tlenu i substancji odżywczych do poszczególnych komórek. Dodatkowo każdaz komórek nie będąc „zmuszana” do fizjologicznych obciążeń, do których jest przygotowana i zaprojektowana, zaczyna realizować swoje procesy biochemiczne, enzymatyczne w zwolnionym tempie co dodatkowo obniża efektywna obronę na poziomie komórki. Słabszy przepływ krwi w jednostce czasu ułatwia zagnieżdżanie się bakterii. O rganizm słabiej reaguje na zmienne bodźce – jest ospały. Nasze otoczenie, zimowe temperatury, zwiększona wilgotność powietrza i ekspozycja na innych zakatarzonych i przeziębionych w połączeniu z słabszym ukrwieniem zwłaszcza dystalnych /obwodowych/ części ciała powoduje przeziębienia. Pamiętajmy, że przeziębienie często zaczyna się od głowy i od nóg. Często zwracamy uwagę, że przemoczone nogi w nieszczelnym obuwiu, odkryta głowa – bo czapka niemodna, zbyt lekkie ubranie lub przeciwnie zbyt ciężkie – by się nie przeziębić, ale dobrze spocić, to początki naszych infekcji kataralnych, chorób wirusowych czy bakteryjnych zwłaszcza górnych drógoddechowych ale również dróg moczowych. Nie zapominajmy o podstawowych warunkach zdrowego funkcjonowania w czasie zimy:

  •  ćwiczenia fizyczne poprawiające cyrkulację krwi, częste spacery na świeżym powietrzu szczególnie w słoneczne i niezbyt mroźne dni.

  • ćwiczmy również w zaciszu domowym, pamiętajmy, że w okresie zmniejszonej ekspozycji na światło słoneczne często dopadają nas depresje zimowe, one również osłabiają nasze siły odpornościowe, a orężem na ich pokonanie może być aktywność fizyczna, umysłowa w dalszej kolejności stosowanie substytucji światła słonecznego w postaci lamp antydepresyjnych. Nauka uznała, że endorfiny – naturalne hormony zadowolenia i szczęścia mocniej uwalniają się w trakcie spokojnego wysiłku fizycznego. Nie ograniczajmy sobie tego naturalnego psychostymulatora. Mamy go od natury w prezencie.

  • dobre – adekwatne do temperatury i warunków atmosferycznych ubranie, niekrępujące ruchów, zapewniające ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi ale umożliwiające kontrolowaną interakcję z otoczeniem. Pamiętajmy, że zdrowe ubranie ma zapewnić komfort termiczny i właściwą wymianę powietrza i wilgoci
    z otoczeniem. Ubranie typu termos – pełna izolacja na pewno wywoła w nas przeziębienie, podobnie jak ubranie zbyt swobodne sprzyjające nadmiernemu wychłodzeniu organizmu lub jego części nie zapewni nam zdrowia. Nie wszyscy z nas zrzeszają się w Klubach Morsa i nie zażywają zimowych kąpieli w przerębli. Dostosujmy nasze zachowania i nasz ubiór do zapewnienia organizmowi najlepszych, najbardziej stabilnych warunków.

  • zdrowe, kaloryczne, pełnowartościowe odżywianie, zapewniające dostarczenie organizmowi odpowiednich składników odżywczych, a nawet trochę małej rozpusty dietetycznej – gorące kakao, czekolada po mroźnym spacerze, wieczorny kubek gorącego mleka z miodem. A przede wszystkim stosowanie urozmaiconej diety o lekko podwyższonej kaloryczności jeśli często i długo przebywamy w zimnym i wilgotnym otoczeniu. Stosowanie dodatkowych porcji witamin i mikroelementów też sprzyjać będzie zdrowiu. Należy jednakże pamiętać, że nadmiar też szkodzi.

  • unikanie dużych zbiorowisk osób zainfekowanych,

  • zasłanianie własnego nosa i ust w czasie kichania – wskazane jest noszenie jednorazowych maseczek – coś zupełnie normalnego w odległej od nas Japonii,

  • w przypadku nadmiernego spocenia się, przemoczenia szybka zmiana ubrania i dostarczenie dodatkowej porcji energii. Stosowanie koców rozgrzewających, butów ogrzewanych elektrycznie, pomogą nam szybko doprowadzić organizm do stanu eutermii.

Szanowni Państwo, mam nadzieję, że ten artykuł
pozwoli nam lepiej zrozumieć nasz organizm,
nasze zachowania, nasze reakcje związane
z otoczeniem. Pozwoli także lepiej zastosować
się do Czasu na Zdrowie jakim oczywiście jest
również czas zimy.
Dr n. med. Cezary R. Lipiński